RULETKA
 Historia
 Pierwsze kroki przy ruletce
 Szanse i niuanse w ruletce
 
 RULETKA FRANCUSKA
 Budowa stołu
 Zakłady w ruletce
 
 RULETKA AMERYKAŃSKA
 Budowa stołu
 Zakłady w ruletce
 Zakłady specjalne
 
 MENU
 Linki
 Kontakt
 
 

Jakie mamy szanse ?

Marzeniem wielu graczy jest znalezienie systemu umożliwiającego wielką wygraną. Znacznie prostsze są oczekiwania matematyków: opisać system realizacji zdarzeń w ruletce. Okazuje się oczywiście abstrahując od szczęścia że te marzenia i oczekiwania są zbieżne.
300 lat ruletki to 300 lat poszukiwań i badań systemów. Uczestniczyli w nich gracze i matematycy, analitycy i komputerowcy. Wynikiem ich dociekań są tzw. prawa ruletki:
— prawo wyrównań,
— prawo odchyleń,
— prawo tworzenia figur,
— prawo tworzenia serii,
— prawo 66%.
Prawa te mają charakter losowy nie działają w sposób bezwzględny, lecz przy dużej liczbie powtórzeń. Teoretycznie rzecz biorąc, każdy rzut kulką i realizacja numeru jest niezależnym zdarzeniem losowym. Niezależność ta to brak związku szans wylosowania numeru w kolejnych rzutach. Dlatego szansę wylosowania każdego numeru wynoszą 1:37, czyli 2,70% w ruletce francuskiej i 1:38, czyli 2,63% w ruletce amerykańskiej. Wartości te są podstawą do obliczeń szans podczas gry w ruletkę.
Sprawdźmy, jak to wygląda w konkretnych przypadkach. Gramy w ruletkę francuską (1 do 37) dokładnie 37 razy. Pierwszy rzut oka, i już znajdujemy odpowiedź  każdy numer wypadnie jeden raz, czyli grając cały czas na jeden numer musimy w końcu wygrać. Niestety, jest to odpowiedź fałszywa. Na 37 rzutów kulką powinno się zdarzyć, że: 14 numerów wypadnie jeden raz, 7 numerów wypadnie dwa razy i 3 numery wypadną trzy razy, i wcale nie muszą to być obstawione przez nas numery. Takie są przybliżone szansę. Z czego to wynika? Otóż szansa realizacji poszczególnych zdarzeń, tj. wylosowania danego numeru, wynosi 1 do 37, natomiast szansa niewylosowa-nia tego numeru wynosi 36 do 37; różnica szans jest więc duża. Cały urok prawdopodobieństwa polega na tym, że zjawiska bardzo mało prawdopodobne mogą się też wydarzyć, natomiast zjawiska bardzo prawdopodobne przez szereg gier mogą się nie zrealizować. Tak przykładowo może być przy obstawianiu kolorów, wartości niskich lub wysokich. Trzeba pamiętać, że w ruletce obowiązuje prawo wyrównań — w dłuższym okresie częstości względne realizacji poszczególnych układów wyrównują się. Jest to tzw. dążenie do równowagi.
Czy zatem istnieje system pozwalający wygrać w ruletkę? Odpowiedź jest złożona i niejednoznaczna. W przypadku ruletki idealnej, zgodnej z założeniami matematycznymi i systemem wypłat w kasynach, takiego systemu nie ma i być nie może. Dlaczego? Po pierwsze, idealna ruletka jest maszyną idealnie losową; po drugie, system wypłat w kasynach jest mniej proporcjonalny niż prawdopodobieństwo wystąpienia układu numerów oraz ograniczony; po trzecie, zazwyczaj kasyno dysponuje większym „bankiem" niż gracz. Całkiem inaczej przedstawia się natomiast sytuacja gry i wygranej w przypadku, gdy mamy do czynienia z ruletką jako maszyną rzeczywistą. Każda z nich ma swój charakter, upodobania, jakby pewne nawyki. Wynikają one z niedoskonałości wykonania. Żaden z ludzkich wytworów nie jest w 100% zgodny ze wzorcem. Tak więc w przypadku rzeczywistych ruletek decyduje dogłębna znajomość przeciwnika — ruletki. Najprostsza metoda to długotrwała obserwacja i analiza wyników. Służą do tego tzw. raporty dzienne ruletki. Tworzą one „życiorys ruletki", na którego podstawie można ocenić, jak dana ruletka się „prowadziła". „Życiorys ruletki" ujawnia jej słabe i mocne strony, czyli odchylenia od losowości, a zatem blaski i cienie. Służą do tego także specjalne wykresy figur i wyników, które pozwalają ustalić np. kiedy wystąpi tzw. Nos Napoleona. Analiza wylosowanych numerów i wykresy figur stanowią podstawę do budowy systemów umożliwiających wygranie. Najnowsze badania z dziedziny telekinezy dopuszczają też możliwość wpływania potęgą „ludzkiej woli" na ruch kulki ruletki. A wtedy... ?! Wydaje się, że znajomość „życiorysu ruletki" pozwala określić odpowiedni system, których nawiasem mówiąc stworzono już dziesiątki. Gdyby tak jednak było, w szybkim czasie nie mielibyśmy kasyn. Nie traćmy jednak nadziei! W latach 1860 — 1862 „buszował" po kasynach w Baden-Baden, Homburgu i Monte Carlo słynny ich „pogromca", Hiszpan Tomas Garcia. Jaki wybrał system? Podsumujmy to wszystko anegdotką: W kasynie w Monte Carlo, którego założycielem i udziałowcem zarazem był pan Blanc (Biały), jeden z obserwatorów pyta drugiego:
— Jaki kolor wygrał?
Zapytany odpowiada:
— Czasami wygrywa rouge (czerwony), czasami wygrywa noir
(czarny), zawsze wygrywa blanc (biały).
Podobnie było i z Hiszpanem Garcią, który ostatecznie również przegrał cały swój majątek.

 

Copyright (c) 2003-2004 Rulette.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, drukowanie, kopiowanie lub rozpowszechnianie w jakiejkolwiek
sposób materiałów zawartych na stronach tego serwisu jest zabronione. Wszystkie elementy graficzne,
zdjęcia i teksty są chronione prawem autorskim należącym do ich
autorów.