Historia,
czyli jak powstała ruletka ?
Na przykładzie historii gier widać wyraźnie, że narodem najbardziej ceniącym przyjemne życie są Francuzi. Z ich pomocą dokonały się bowiem prawie wszystkie wynalazki i odkrycia służące uciechom życia. Znana jest ze swojej jakości kuchnia francuska, francuski szyk i moda, a także inne przyjemności na sposób francuski.
Również ruletka ma swój francuski rodowód. Za jej wynalazcę uchodzi siedemnastowieczny matematyk Blaise Pascal. Usiłował on stworzyć maszynerię, która mogłaby mu pomóc w rozmyślaniach o charakterze filozoficznym i teologicznym, do sprawdzania wyroków losu. Efektem tych rozważań stały się podstawy rachunku prawdopodobieństwa i konstrukcja koła do ruletki jako mechanizmu odtwarzającego przypadek (ok. 1650r.). Współczesny Pascalowi był Antoine Chevalier de Mśre, usiłujący także wykorzystać mechanizm ruletki do modelowania pojęć przeciwstawnych, takich jak dobro i zło, życie i śmierć. Obaj badacze reprezentowali więc pochodzący z Dalekiego Wschodu kierunek teologiczno-mistyczny, mający związek z chińskim kołem szczęścia i tybetańskimi bębenkami losowo-modlitewnymi. Chińskie koło szczęścia miało zamiast cyfr symbole przedstawiające różne wydarzenia z życia człowieka i służyło do wróżenia przyszłości.
Nas interesuje zastosowanie tych wynalazków w zabawie i grach.
Cywilizacja europejska przez wiele stuleci była oparta na wykorzystaniu konia. Konia jako siły roboczej, ale i konia do podróży i rozrywki na wyścigach.
Zawsze naturalna dla ludzi była chęć udowodnienia przewagi jodnego konia nad innymi
stąd wyścigi i totalizator konny. Ich salonowym odbiciem stały się urządzenia przedstawiające wyscicji konne, bardzo podobne do małych karuzeli, które po
energicznym rozpędzeniu zatrzymywały się naprzeciwko oznaczonych na obwodzie cyfr będących odbiciem kolejności koni. W tym samym czasie znana i popularna była we Francji gra polegająca na wrzucaniu kulek do otworów oznaczonych numerami. Wydaje się, że te dwie gry stały się przodkami współczesnej ruletki.
W postaci bardzo zbliżonej do obecnej ruletka zaczęła funkcjonować już na początku XVIII wieku. W czasach Ludwika XVI wprowadzono ją do ekskluzywnych klubów Paryża:
„Palais Ro-yal" i ,,Palais Frascati".
Królewski promotor tej gry niebawem stracił głowę i to dosłownie
natomiast ruletka zaczęła się demokratyzować. Bardzo często spotkania przy ruletce stanowiły jedynie przykrywkę zebrań liderów ugrupowań i stronnictw politycznych. Po Dyrektoriacie nastąpiła epoka Francji imperialnej, a później restauracja królestwa i wszystkim ruletka była potrzebna. Dopiero w 1837 roku król Francji, Ludwik Filip, na wniosek wielu zrozpaczonych rodzin arystokratycznych wydał zakaz uprawiania gier hazardowych. Mimowolnie decyzja ta spowodowała rozprzestrzenienie się gry na kraje ościenne. Obecnie gra jest znana na całym świecie, a zadecydował o tym przede wszystkim szereg cech, którymi charakteryzuje się ta gra: losowość, dynamiczność, uniwersalność, prostota reguł i zasad, a także trochę snobizmu.
Ruletka jest grą czystej szansy, co oznacza, że gramy przeciwko urządzeniu mechanicznemu, które losuje przypadkowy numer z 37 numerów umieszczonych na obracającym się kole, a nie przeciw innemu graczowi stosującemu wobec nas określoną taktykę.
Jeżeli na wylosowany w kole numer postawiliśmy określoną kwotę pieniędzy, czyli dokonaliśmy zakładu, wygrywamy kwotę wielokrotnie większą lub co najmniej równą postawionej. Jeżeli postawiliśmy na inny numer niż wylosowany w kole, przegrywamy zakład i tracimy postawioną kwotę. Rzecz dzieje się tak jak w popularnym totolotku, tyle że w pojedynczym zakładzie
stawiamy na jeden numer, a nie na kilka. W tym właśnie tkwi atrakcyjność ruletki: stawiamy na numer i natychmiast dowiadujemy się, czy mieliśmy szczęście. Odpada okres oczekiwania na losowanie. W ciągu krótkiego czasu możemy zawrzeć dziesiątki takich zakładów.
Zwracamy uwagę, że krupier, czyli osoba prowadząca grę, jest jedynie pośrednikiem pomiędzy graczem i kołem. Nie gramy przeciwko krupierowi. Krupier pilnuje tylko, aby gra toczyła się zgodnie z zasadami i obsługuje graczy.
Decydując się na grę, zgadzamy się na proponowane zasady gry. W tej książce Czytelnik znajdzie podstawowy zbiór zasad gry, pomocny w pierwszych krokach, a także dla tych, którzy już zdążyli popróbować swoich sił przy zielonym stoliku. W każdym kasynie na świecie ruletka jest podstawową grą oprócz gier w karty. Wszędzie zasady gry są bardzo zbliżone. Mogą niekiedy występować dodatkowe szczególne zakłady, nie mające jednak wpływu na reguły podstawowe. Pozwala to obeznanemu z grą turyście na grę w kasynach Monte Carlo, Las Vegas czy Warszawy.
Kasyna różnią się jedynie otoczeniem gry. Jedne są wykwintne, z doskonałą obsługą, inne uboższe i łatwiej dostępne, o przeciętnym standardzie. Największa różnica pomiędzy kasynami, a właściwie pomiędzy stołami w kasynach, to zawartość portfela, jaką wypada mieć przy sobie zasiadając do gry. Z reguły wstęp do kasyna jest płatny oraz ograniczony dla osób w strojach wieczorowych. W polskich kasynach firmy Casinos Poland wstęp jest bezpłatny, w innych niekiedy należy zapłacić za wstęp.
Stoły do ruletki są podzielone w zależności od maksymalnej sumy, jaką można stawiać na poszczególne zakłady. W czasie największego rozkwitu tej rozrywki w Europie, na przełomie XVIII i XIX wieku, gra była popularna wśród osób zamożnych. Kasyna otwierano głównie w dużych kurortach, ,,u wód", jak się wówczas mówiło. Tam bogaci goście mogli w eleganckich warunkach pograć w towarzystwie równych sobie. Po drugiej wojnie światowej rozrywka ta wyraźnie się spopularyzowała wśród warstw średnich, zwłaszcza w USA. Popularne
centra hazardu, skoncentrowane w stanie Newada i w Atlantic City, nastawione są na masową obsługę turystów dysponujących niewielkimi kwotami pieniędzy. Większość tych ludzi gra jednak na automatach, wierząc w mit jednodniowych milionerów. Ruletka pozostaje nadal dla bardziej wyrafinowanej klienteli. Bardziej wyrafinowanej wcale nie oznacza najbogatszej. Ruletka bardzo się zdemokratyzowała, jest obecnie dobrą i dostępną rozrywką. Zakładając, że idziemy do kasyna, by przyjemnie Spędzić wieczór, jest to chyba dobra alternatywa dla knajpy z dancingiem. Zwłaszcza że tam możemy tylko stracić, a w kasynie możemy przecież zyskać.
|